WYCIECZKA DO OLKUSZA i OJCOWA 10.11.2018

W przededniu 100 rocznicy ODZYSKANIA PRZEZ POLSKĘ NIEPODLEGŁOŚCI zarząd naszego UTW zorganizował swoim studentom ciekawą wycieczkę do Ojcowa i Pieskowej Skały położonych na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego.
Wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania Muzeum Afrykanistycznego w Olkuszu. Zbiory zgromadzone w tym muzeum przybliżyły nam życie codzienne, kulturę, tradycje i wierzenia plemion Czarnego Lądu.
 pieskowa skala 003Następnym punktem programu było odwiedzenie ruin zamku w Ojcowie. Zamek został wybudowany na wzniesieniu przez króla Kazimierza Wielkiego w XIV wieku jednak obecnie stanowi jedynie malowniczą ruinę z resztą murów, zabudowań i basztą. Tradycja głosi, że nazwa warowni pierwotnie brzmiała Ociec i została nadana przez króla Kazimierza Wielkiego na pamiątkę walki o tron jego ojca - Władysława Łokietka oraz w podzięce za pomoc okolicznych mieszkańców.

Kolejnym, a jednocześnie głównym punktem programu naszej wycieczki było zwiedzanie zamku w Pieskowej Skale wybudowanego również przez Kazimierza Wielkiego w XIV wieku na stromym skalnym zboczu. Zamek pełnił funkcję obronnej fortyfikacji na drodze wiodącej doliną Prądnika, łączącej Kraków ze Śląskiem. Na terenie zamku mogliśmy podziwiać XVI wieczny dziedziniec arkadowy, a z tarasu widokowego można było zobaczyć wznoszącą się nieopodal skałę zwaną Maczugą Herkulesa. We wnętrzach zamku mogliśmy zobaczyć galerię sztuki europejskiej od początku średniowiecza do końca XIX wieku. Eksponaty zostały zgromadzone w komnatach na dwóch piętrach zamku i stanowiły między innymi kolekcję malarstwa i rzeźby artystów europejskich, jak również meble i przedmioty użytku codziennego na przestrzeni wieków. Skały wapienne otaczające zamek stanowią bardzo piękny i charakterystyczny element krajobrazu zarówno doliny Prądnika jak i całej Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Troszkę zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, po tak dużej dawce ciekawych informacji nie pozostało nam już nic innego jak zaspokojenie apetytu ...więc zjedliśmy pyszny obiad w miejscowości Sułoszowa. A przy poobiedniej kawie podzieliliśmy się wrażeniami z całego, obfitującego w wiele pięknych doznań dnia. Wieczorem w doskonałych nastrojach wróciliśmy do Pszczyny.

Bardzo gorące podziękowania składamy na ręce Pań z naszego zarządu UTW, które po raz kolejny okazały się fantastycznymi organizatorkami naszej wycieczki. A my jako uczestnicy staraliśmy się, jak zwykle być zdyscyplinowani i punktualni. Jeszcze raz dziękujemy i z niecierpliwością czekamy na kolejne atrakcyjne wycieczki.   [Barbara Huk]

 

Jeszcze nieco o Zamku "Pieskowa Skała"

Wznosi się na skale górującej nad doliną rzeki Prądnik. Pierwsze wzmianki pojawiały się już za Łokietka – jeszcze nazywany po niemiecku Peskenstein (Stein = skała). Przez Kazimierza Wielkiego (1333-1370) zbudowany jako murowany żeby tak jak znajdujący się po drugiej stronie rzeki niedaleki zamek w Ojcowie ochraniać wyprawy handlowe zmierzające ze Śląska do Krakowa. Potem, przez Ludwika Węgierskiego, przekazany wraz z pięcioma okolicznymi wioskami szlachcicowi Piotrowi Szafrańcowi herbu „Starykoń”, za poparcie planów dynastycznych króla oraz jako zadośćuczynienie za ranę zadaną mu przez żołdaka węgierskiego z otoczenia króla. Piotr – staropolskie zdrobnienie tego imienia to Peszko, od niego wywodzi się prawdopodobnie dzisiejsza nazwa zamku.

schowek11Zamek zmieniał właścicieli (Łubnicki, Śladkowski, Zebrzydowski, Wielopolscy, Mieroszewscy, Wilczyński, Chmurski), był rozbudowywany, kilka razy spłonął, potem odbudowywany, kilkakrotnie rabowany i rujnowany przez obce wojska – potop szwedzki, powstanie styczniowe - wreszcie zlicytowany. Ruiny kupił w 1903 roku pisarz Piotr Dygasiński który założył spółkę akcyjną „Zamek w Pieskowej Skale” i urządził tam pensjonat. W tej formie zamek dotrwał do1945 roku. Teraz, po kolejnych renowacjach, stanowi oddział Zbiorów Sztuki Zamku Królewskiego na Wawelu i mieści  stałą ekspozycję sztuki europejskiej XIV - XIX wieku (patrz Galeria)

Fakty historyczne: w 1787 roku zamek odwiedził król Stanisław August, 241 lat później odwiedziło go 52-ch studentów Pszczyńskiego Uniwersytetu. 

Legendy: podobno Piotr Szafraniec zapraszał przejeżdżających kupców na uczty a potem prowadził do komnat które w podłodze miały zapadnie i kupcy spadali i ginęli na skałach, zaś w wieży była podobno więziona, za karę albo z zazdrości, niewiasta (Dorotka) morzona głodem, którą od śmierci ratował wierny pies przynosząc jej pożywienie.

Zdjęcia z wycieczki i wnętrz zamku można zobaczyć w Galerii  


 

©2019 Pszczyński Uniwersytet Trzeciego Wieku